Pages

sobota, 24 marca 2018

mglisty wiosenny poranek

Kto wcześnie dzisiaj wstał, to powitał go słoneczny i mglisty poranek. Dla mnie oczywiście okazja do zrobienia zdjęć w tak nietypowych warunkach. Wykonanie dobrego zdjęcia nie jest proste. Światło i gęstość mgły zmienia się i w różnych miejscach jest inna. Gdy znalazłem się w lesie, zawiodłem się, bo mgły nie było wcale . Za to na polu i nad rzeką gęsta jak mleko i krzewy oszronione po porannym przymrozku. Interesujące jest użucie w takich warunkach krótkiej i długiej ogniskowej. Sesja foto kończy się, kiedy mgła rozsiewa się.

piątek, 16 marca 2018

a kiedy słońce zachodzi

Jeszcze do 7 marca mieliśmy zimową pogodę. Był śnieg i mróz, a nawet można było pojeździć na nartach na skraju lasu. Wracając z ostatniego zimowego wypadu zatrzymaliśmy się na widok pięnego nieba już po zachodzie słońca. Tu na wsi o tej porze jest cisza, a ludzie przygotowują się do kolacji. Gdy zejdzie śnieg, to wokół wszystko będzie szare, a do wiosennej zieleni jeszcze bardzo daleko.

środa, 28 lutego 2018

wypad nad rzekę w mroźny poranek

Fala mrozów napłynęła do nas w końcu zimy i jak się okazało na całą Europę. Znikoma ilość śniegu i wiatr potęgują poczucie chłodu, a tym bardziej, gdy cała zima była tak łagodna. Nie lubię takiej aury. Nic się nie zmienia , a niebo jest prawie zupełnie błękitne. Takkie warunki dla fotografa nie są atrakcyjne, ale zawsze coś trzeba próbować. Oto moje ostatnie zdjęcia.

poniedziałek, 12 lutego 2018

mgły zimowe

Podczas obecnej kapryśniej zimy mamy często odwilże, nowe opady śniegu i wylewy rzek. Pociąga mnie fotografowanie krajobrazu we mgle. Trudno jest przewidzieć wynik, bo mgła zmienia się od gęstej do przezroczystej. Słońce jest raz niewidoczne i jest zupełnie szaro, to znowu lekko przebija się przez mgłę. Nie każde miejsce jest dobre do fotografowania, a i czas jest ograniczony przez zmieniające się warunki. Sporo zdjęć nieudanych, ale bywają właśnie ciekawe wyniki i warto próbować.

wtorek, 6 lutego 2018

nowy powrót zimy

Po ostatniej odwilży, gdy śnieg całkiem stopniał, znowu mamy powrót zimy. Najpierw spadło trochę śniegu, potem przyszedł mróz i dalsze nieznaczne opady śniegu. Nie wiadomo jak długo ten stan się utrzyma. Jest miesiąc luty i dni są coraz dłuższe i słońce świeci coraz wyżej. Zima w lutym jest jakoś zawsze weselsza. Oto kilka zdjęć z mojego otoczenia.

środa, 24 stycznia 2018

wieś podlaska w zimowej szacie

Widok wsi podlaskiej zimową porą przywołuje nostalgiczne wspomnienia mojego dzieciństwa. Jak pamiętam bardzo dużo czasu spędzałem na dworze. Po lodzie jeździłem na saneczkach własnej roboty, a później na łyżwach. Gdy tylko spadł śnieg, bawiliśmy się w śnieżki, zjeżdżaliśmy z górki na sankach, a potem na nartach własnej roboty. Często zdarzało się, że powracałem do domu już w ciemnościach. Ile tylko mogłem również pomagałem w domu przy wyrębie drzew w lesie na opał. 60 lat temu zimy były regularnie ze śniegiem i mrozem. Oto kilka zdjęć zimowej wsi.

wtorek, 23 stycznia 2018

no i mamy zimę

No i mamy zimę prawdziwą ze śniegiem i mrozem. Zaczęło się od opadów 18 stycznia wieczorem. Co prawda śniegu nie jest za dużo, ale w lesie na nartach jest bardzo dobrze spacerować. Ostatnie dni są coraz mroźniejsze. Słóńce świeci od czasu do czasu i na drzewach pojawił się piękny szron. Odwiedzam zwykle prawie te same miejsca, aby fotografować. Oto najpierw zdjęcia ze spaceru w słoneczny dzień.