Pages

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lutego 2020

nowe spotkanie z łosiami

Powracając z zakupów zauważyłem w odległości 100 m od drogi dwa łosie pasące się na polu rzepaku. Szybko dotarłem do domu, wziąłem aparat i wróciłem do nich. Już były nieco dalej. Podszedłem do łosi nieco bliżej, ale one zaczęły powoli oddalać sę. Udało się wykonać kilka zdjęć zanim odeszły.. Tą samą parę widziałem w grudniu w innym miejscu około 6 km na południe.

sobota, 14 grudnia 2019

łosie powróciły na zimowisko

Z nadejściem zimy powracają do nas łosie. Powracają one do szpilkowych lasów. Mamy tutaj sporo młodych sosnowych zalesień, które bardzo lubią łosie. Wczoraj już przed samym zachodem słońca przejeżdżając polną drogę najpierw zauważyliśmy tylko głowę łosia z dużym porożem. Kiedy zbliżyliśmy się za pagórkiem było dwa łosie jeden dorosły, a drugi bardzo młody. Najpierw wykonałem kilka zdjęć z samochodu. Gdy wyszedłem i chciałem zbiżyć się nieco i zrobić zdjęcia pod innym kątem, zwierzęta ruszyły powoli do ucieczki. Po kilku minutach skryły się w sosnowym lesie. Było to niespodziewane ale i przyjemne spotkanie. Warto ze sobą mieć sprzęt fotograficzny

środa, 12 grudnia 2018

żubry zimą

Latem żubry kryją się w lasach i można spotkać je raczej przypadkiem. Zupełnie inaczej jest w zimie. Zbierają się one w duże stada, nawet do 100 szuk, wychodzą na łąki i pola. Często się zdarza, że stado przebywa w jednym miejscu przez kilka a nawet kilkanaście dni. Jest wtedy okazja zbliżyć się na rozsądną odległość i fotografować. Dobre zdjęcia da się wykonać podczas sprzyjającej pogody.

piątek, 16 marca 2018

a kiedy słońce zachodzi

Jeszcze do 7 marca mieliśmy zimową pogodę. Był śnieg i mróz, a nawet można było pojeździć na nartach na skraju lasu. Wracając z ostatniego zimowego wypadu zatrzymaliśmy się na widok pięnego nieba już po zachodzie słońca. Tu na wsi o tej porze jest cisza, a ludzie przygotowują się do kolacji. Gdy zejdzie śnieg, to wokół wszystko będzie szare, a do wiosennej zieleni jeszcze bardzo daleko.

środa, 28 lutego 2018

wypad nad rzekę w mroźny poranek

Fala mrozów napłynęła do nas w końcu zimy i jak się okazało na całą Europę. Znikoma ilość śniegu i wiatr potęgują poczucie chłodu, a tym bardziej, gdy cała zima była tak łagodna. Nie lubię takiej aury. Nic się nie zmienia , a niebo jest prawie zupełnie błękitne. Takkie warunki dla fotografa nie są atrakcyjne, ale zawsze coś trzeba próbować. Oto moje ostatnie zdjęcia.

poniedziałek, 12 lutego 2018

mgły zimowe

Podczas obecnej kapryśniej zimy mamy często odwilże, nowe opady śniegu i wylewy rzek. Pociąga mnie fotografowanie krajobrazu we mgle. Trudno jest przewidzieć wynik, bo mgła zmienia się od gęstej do przezroczystej. Słońce jest raz niewidoczne i jest zupełnie szaro, to znowu lekko przebija się przez mgłę. Nie każde miejsce jest dobre do fotografowania, a i czas jest ograniczony przez zmieniające się warunki. Sporo zdjęć nieudanych, ale bywają właśnie ciekawe wyniki i warto próbować.

wtorek, 6 lutego 2018

nowy powrót zimy

Po ostatniej odwilży, gdy śnieg całkiem stopniał, znowu mamy powrót zimy. Najpierw spadło trochę śniegu, potem przyszedł mróz i dalsze nieznaczne opady śniegu. Nie wiadomo jak długo ten stan się utrzyma. Jest miesiąc luty i dni są coraz dłuższe i słońce świeci coraz wyżej. Zima w lutym jest jakoś zawsze weselsza. Oto kilka zdjęć z mojego otoczenia.

środa, 24 stycznia 2018

wieś podlaska w zimowej szacie

Widok wsi podlaskiej zimową porą przywołuje nostalgiczne wspomnienia mojego dzieciństwa. Jak pamiętam bardzo dużo czasu spędzałem na dworze. Po lodzie jeździłem na saneczkach własnej roboty, a później na łyżwach. Gdy tylko spadł śnieg, bawiliśmy się w śnieżki, zjeżdżaliśmy z górki na sankach, a potem na nartach własnej roboty. Często zdarzało się, że powracałem do domu już w ciemnościach. Ile tylko mogłem również pomagałem w domu przy wyrębie drzew w lesie na opał. 60 lat temu zimy były regularnie ze śniegiem i mrozem. Oto kilka zdjęć zimowej wsi.