Pages

poniedziałek, 18 czerwca 2018

mój nowy motyl

Wydaje się być pospolitym motylem. Widziałem wiele zdjęć tego motyla w Internecie. Nigdy nie widziałem go w moim bliskim i dalszym otoczeniu. Tu, wczoraj, prawie przed zachodem słońca na skraju lasu, spotkałem go. To był właśnie Niestrzęp głogowiec (Aporia crataegi). Siedział spokojnie przygotowany na noc. Myślę, że zdjęcia są udane. Bardzo się z tego cieszę. Na suchym źdźble trawy spotkałem tylko jeszcze jednego motyla. Mamy dość poważny okres suszy, a liczba napotkanych motyli jest bardzo ograniczona.

sobota, 9 czerwca 2018

młode muchołówki

Dopiero wczoraj dostrzegłem gniazdko muchołówki tuż za rynną starego budynku. Kilka lat temu również tu muchołówka miała swój lęg. Gdy dokładnie przyjrzałem się pisklęta były tak duże, że ledwie mieściły się w gniazdku. Przypuściłem, że niebawem nastąpi wylot . Dzisiaj poszedłem z aparanem i w tym momencie spostrzegłem, jak pisklę opuszcza gniazdo. Wylądowało na ziemi tuż pod gniazdem. Potem obserwowałem zaniepokojonych rodziców. Mam nadzieję, że uda imprzeżyć najtrudniejsze dni wylotu. Koty najczęściej wyłapują takie młode

czwartek, 3 maja 2018

moje nowe chrząszcze

Przyszła wiosna i do uprawy moich warzyw potrzebna jest woda. Zbieram wodę deszczową spod rynien starego opuszczonego budynku. Zdarza się, że w wiadrach z wodą znajduję chrząszcze. To są przeważnie z rodziny Carabidae. Tym razem udało mi się sfotografować dwa gatunki nowe. Nie jestem specjalistą i trochę czasu wymaga wyszukanie nazw tych chrząszczy. Ten pierwszy bardzo ładny to Carabus granulatus. Drugi to Carabus nemoralis.

czwartek, 19 kwietnia 2018

Było chłodno, wietrznie i pochmurno. Jeszcze 2 kwietnia spadł ostatni śnieg. I oto nagle przyszła wiosna. W dniach 14-16 kwietnia temperatura przekroczyła +20 stopni i wszystko wokół zazieleniło się.W lasach zakwitły zawilce i przylaszczki, a na podmokłych łąkach knieć błotna - kaczeńce.

sobota, 24 marca 2018

mglisty wiosenny poranek

Kto wcześnie dzisiaj wstał, to powitał go słoneczny i mglisty poranek. Dla mnie oczywiście okazja do zrobienia zdjęć w tak nietypowych warunkach. Wykonanie dobrego zdjęcia nie jest proste. Światło i gęstość mgły zmienia się i w różnych miejscach jest inna. Gdy znalazłem się w lesie, zawiodłem się, bo mgły nie było wcale . Za to na polu i nad rzeką gęsta jak mleko i krzewy oszronione po porannym przymrozku. Interesujące jest użucie w takich warunkach krótkiej i długiej ogniskowej. Sesja foto kończy się, kiedy mgła rozsiewa się.

piątek, 16 marca 2018

a kiedy słońce zachodzi

Jeszcze do 7 marca mieliśmy zimową pogodę. Był śnieg i mróz, a nawet można było pojeździć na nartach na skraju lasu. Wracając z ostatniego zimowego wypadu zatrzymaliśmy się na widok pięnego nieba już po zachodzie słońca. Tu na wsi o tej porze jest cisza, a ludzie przygotowują się do kolacji. Gdy zejdzie śnieg, to wokół wszystko będzie szare, a do wiosennej zieleni jeszcze bardzo daleko.

środa, 28 lutego 2018

wypad nad rzekę w mroźny poranek

Fala mrozów napłynęła do nas w końcu zimy i jak się okazało na całą Europę. Znikoma ilość śniegu i wiatr potęgują poczucie chłodu, a tym bardziej, gdy cała zima była tak łagodna. Nie lubię takiej aury. Nic się nie zmienia , a niebo jest prawie zupełnie błękitne. Takkie warunki dla fotografa nie są atrakcyjne, ale zawsze coś trzeba próbować. Oto moje ostatnie zdjęcia.

poniedziałek, 12 lutego 2018

mgły zimowe

Podczas obecnej kapryśniej zimy mamy często odwilże, nowe opady śniegu i wylewy rzek. Pociąga mnie fotografowanie krajobrazu we mgle. Trudno jest przewidzieć wynik, bo mgła zmienia się od gęstej do przezroczystej. Słońce jest raz niewidoczne i jest zupełnie szaro, to znowu lekko przebija się przez mgłę. Nie każde miejsce jest dobre do fotografowania, a i czas jest ograniczony przez zmieniające się warunki. Sporo zdjęć nieudanych, ale bywają właśnie ciekawe wyniki i warto próbować.