![]() |
|
fotografie przyrody z mojego najbliższego otoczenia i nie tylko
niedziela, 9 marca 2014
pierwsze motyle tej wiosny
Dzisiaj mamy wspaniałą słoneczna i ciepłą pogodę. Podczas krótkiego spaceru obserwowałem ptaki. Dość nisko przeleciał duzy klucz dzikich gęsi, a tuż potem para łąbędzi przeleciała z wielkim hałasem nad głową.
Na ścieżce obok lasku zobaczyłem już z daleka najpierw żółtego motyla - Listkowiec cytrynek (Gonepteryx rhamni). Ten gatunek jako pierwszy pojawia się wiosną . Trochę później zauważyłem parę pomarańczowych motyli. To były dwie Rusałki pokrzywnik (Aglais urticae),kiedy póżniej rozpoznałem siedzące na ziemi. To był naprawdę przyjemny przedpołudniowy spacer.
wtorek, 25 lutego 2014
mgła - tajemnicze zjawisko
Mgła. Interesujące i zarazem tajemnicze zjawisko. Raptem widzimy przedni plan, a dalszy jako niewyraźne zarysy i dalej już tylko biel. Jeżeli jeszcze zaczynają przebijać niewyraźnie promienie słoneczne, to światlo odbite jest niecodzienne. Fotograf zauważy to od razu. W roku nie ma dużo takich okazji, więc warto nie przegapić takiej pogody. Fotografować w takich warunkach nie jest łatwo. Ważny jest przedni plan, no i oczywiście kompozycja kadru jak zwykle. Oto kilka zdjęć z takiego planu zdjęciowego. .
sobota, 15 lutego 2014
kolory lasu w lutym
W tym roku mamy nietypową zimę. Do połowy stycznia było jesiennie, a potem prawie trzy tygodnie snieg,mroźno i wietrznie. Następnie tydzień przyjemnej łagodnej zimy, a później roztopy i drobne opady śniegu i deszczu. Teraz śniegu prawie nie ma, jest mglisto i szaro. Nawet w taką pogodę można przyjemnie pospacerowa po lesie. Zdjęcia wykonane w taką pogodę bywają piękne i nastrojowe. Chociaż nie ma liści, to w lesie można dojrzeć wiele cudownych kolorów.




piątek, 31 stycznia 2014
rudzik i sroga zima
Z oczyszczalni ścieków wypływa strumyk ciepłej wody. Przy tym strumyku podczas lodowatego wiatru i temperaturze około -17 stopni zauważyłem malutkiego ptaszka - rudzika. Te ptaki odlatują w jesieni, a ten jedyny został i próbuje przeżyć tą bardzo srogą zimę. Trudno było sfotografować, bo krył się wśród suchych badyli chwastów i krzaków. To było jedyne miejsce, gdzie mógł jeszcze żyć.




poniedziałek, 20 stycznia 2014
nagły powrót zimy
Mamy interesującą pogodę tej zimy. Nie było mrozu ani śniegu do 14 stycznia. Ziemia nie była zmrożona, traw się zieleniła, a nawet niektóre kwiaty zakwitły. Był co prawda krótkotrwały snieg przez 3 dni od 5 grudnia. Można zobaczyć jak wyglądał krajobraz jeszcze 11 stycznia. Oto nagle spadł śnieg, a potem chwycił mróz. Dokuczliwy wiatr potęguje uczucie chłodu. Zdjęcia były zrobione tuż przed zachodem słońca 19 stycznia. Zapowiadał się kolejny mroźny dzień z temperaturą poniżej 12 stopni Celsjusza.
poniedziałek, 13 stycznia 2014
mój pierwszy post w tym roku
Moje najlepsze życzenia noworoczne dla wszystkich, którzy tutaj zaglądają, jako że jest to pierwszy post w tym roku.
W tym roku nie było zimowej pogody. Brak śniegu i mrozu od jesieni jest niezwykły. to jest krajobraz jesienny. Na spacery chodzimy nawet w niepogodę. Zabieramy ze sobą lornetkę, a czasami aparat fotograficzny. Spotykamy bardzo sporadycznie ptaki, ale sarny spotykamy prawie za każdym razem. Bywa, że są dość blisko. W pobliżu rzeki zawsze można dojrzeć jedno stado, ale często kilka. Oto kilka zdjęć z ostatniego spaceru.
poniedziałek, 23 grudnia 2013
kiedy przyjdzie zima
Już kończy się grudzień, a krajobraz wokół jesienny. Temperatura nawet w nocy jest dodatnia. Wiele roślin są nadal zielone. Nawet przyjemnie jest pospacerować, powietrze jest wilgotne i przesiąknięte zapachami lasu. Słonecznych chwil jest niewiele i dni są najkrótsze w roku. O godz. 15.00 w lesie zapada zmierzch.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
przykra niespodzianka
Jak zwykle wybraliśmy się do naszego jeziora w końcu listopada. Pogoda była odpowiednia dla kąpieli..Bylo pusto i cicho, a także nadzwyczaj wilgotno .Chociaż nie ma już dawno zieleni widoki były wspaniałe. Kiedy zblizylismy się do wody spotkało nas bardzo przykre zaskoczenie. Wszędzie na powierzchni wody było niebiesko-zielono od sinic. Przeszliśmy się brzegiem ale wszędzie było tak samo. Koniec z kapielą. Do następnego roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

